W obronie pilotów

Dowódca i załoga popełnili błędy ale nie byli zabójcami ani samobójcami.

Jakie błędy popełnili piloci i co się naprawdę wydarzyło w ostatnich 24 sekundach? Co spowodowało, że znaleźli się niespodziewanie 15m nad ziemią. Mimo podjęcia właściwych działań. Odpowiedź w filmie W obronie pilotów. Film o pilotach, jest jak żaden inny o katastrofie. Ujawnia zdarzenia z ostatnich 24 sekund lotu. Katastrofa widziana z perspektywy dowódcy na podstawie zapisów z czarnych skrzynek. Tego nikt nie dokonał!

Szczególna uwaga

Proszę sobie wyobrazić jazdę autem z zasłoniętymi oczyma i kierować się tylko komunikatami z nawigacji samochodowej. Zadaniem jest przejechać szybko w mieście kilka ulic. W takiej sytuacji był dowódca. Jedyną wskazówką o pozycji samolotu były komunikaty nawigatora. Załoga w tych sekundach lotu nie widziała nic. Lecieli z szybkością 280 km/godz. Dla sterowania samolotem była to niekorzystna prędkość (mała). Każda decyzja dowódcy wymagała czasu na prawidłową reakcję samolotu.

Zwracam uwagę na nieprawdopodobne sprzysiężenie się okrutnego losu – niekorzystne ukształtowaniu terenu. Jakby ktoś specjalnie wykopał przeklęte wgłębienie na chwilę przed przelotem. Wyglądało jakby los zakpił sobie i dokładnie przygotował ukształtowanie zboczy do zrealizowania nieszczęścia.

Proszę aby każdy zadał sobie trud i sam ocenił jaki procentowy udział miał okrutny los w bilansie nieszczęśliwych przyczyn pośrednich katastrofy.

Rozmowa satelitarna braci

Jestem ostatnią osobą, która opowiedziałaby się po stronie Kaczyńskiego. Mam za sobą lata tropienia dowodów przestępstwa zniesławienia pilotów. Przypisanie im celowego doprowadzenia do katastrofy czyli zbrodni dla wykreowania mitu męczeństwa brata.

Po dwóch stronach muru funkcjonują stereotypy, których ofiarą jest załoga. Przede wszystkim dowódca kpt. Arkadiusz Protasiuk. Poniżej przykład z portalu o wielomilionowej oglądalności z bezrefleksyjnym tekstem i cytatami krzywdzącymi pilotów. Jest to opinia doświadczonego pilota cytat:

(…) znajdujący się na pokładzie politycy nie pozwolili pilotowi wykonywać swoich obowiązków (…) w samolocie to pilot decyduje o tym, gdzie i kiedy może posadzić maszynę na ziemi. Ta decyzja została narzucona z góry przez Lecha Kaczyńskiego i gen. Błasika.

Kolejny, świeży przykład nieodpowiedzialnej wypowiedzi w sprawie presji na załogę. Tym razem nawiązujący wprost do rozmowy satelitarnej.

U sporej grupy osób po stronie wydawałoby się rozsądnie myślących, funkcjonuje teoria spiskowa równa tej o zamachu: Brat bratu wydał ostatnie zadanie – podjęcia próby lądowania we mgle za wszelką cenę, czyli Kaczyński ma krew na rękach. Wielu uważa też, iż trzecia osoba w kokpicie była przyczyną próby podjęcia lądowania za wszelką cenę. Tzw. rozsądni, którzy pogardzają wyznawcami zbrodni, sami ustawiają się z nimi w rzędzie wyznawców teorii spiskowych.  

Nie jestem po stronie Kaczyńskiego, jestem po stronie pilotów i ich tragedii. Zrealizowanie czyjegokolwiek polecenia (presji), czyli zejścia za wszelką cenę poniżej bezpiecznych 100m, wymagało fizycznego dokonania takiego manewru przez siedzącego za sterami dowódcę kpt. Arkadiusza Protasiuka!

Każdy formując spiskowe twierdzenia o uległości pilotów z podkreśleniem swojej pewności jak Pan Rosati, jest nieuczciwym przypisaniem działań, które nie miały miejsca. Jest formułowaniem zarzutu świadomego działania dowódcy wbrew zasadom i procedurom, przypisaniem zbrodni pilotom tak jak zrobił to Kaczyński.

Sz… człowieka trafia, że tak trudno włączyć rozum i wyobrazić sobie skutek nieuprawnionych sądów, czyli zarzut samobójczej misji dowódcy. A to właśnie jest konsekwencją obstawania przy spisku braci, wywarciu presji i związaną z tym rozmową satelitarną. Nawet skrajnie niekumającemu laikowi nie powinno sprawiać trudności wyobrażenie sobie takiego skutku bezmyślności.

Dla wykazania skutków krzywdzącej dowódcę bezmyślności, ZAŁÓŻMY, ŻE PADŁ ROZKAZ próby lądowania za wszelką cenę. Przyjmijmy nawet podsunięcie dowódcy rozkazu na kartce (nie ma nagranej wypowiedzi o lądowaniu za wszelką cenę), oraz że trzecia osoba w kabinie ma wyciągniętą broń.

CO zrobił dowódca?!!!

Na podstawie zapisów z czarnych skrzynek poznaliśmy wcześniej, co do ułamków sekundy działania dowódcy i załogi.

Zapisy czarnych skrzynek wykluczają bezwolne poddanie się jakimkolwiek naciskom. Wykluczają realizację jakiegokolwiek rozkazu zejścia za wszelką cenę poniżej bezpieczny 100m dla zrealizowania zamiaru lądowania we mgle.

Jest nieuczciwym nadużyciem krzywdzącym dowódcę, ofiarę katastrofy, pilota oficera Sił Powietrznych RP twierdzenie, że dowódca i załoga ulegli presji. Zwracam uwagę: Twierdzący publicznie, iż dowódca zszedł za nisko w wyniku presji, rozpowszechniają nieprawdę i przypisują załodze świadome doprowadzenie do katastrofy. Popełniają tak samo czyn zniesławienia art. 212 KK. jak Kaczyński. Przerażająca bezmyślność. Smutne!

Oszukani 2019 – wybory 2019 – kwestia oszukanego elektoratu.
kliknij tu