Tajemnica spowiedzi


Jak wcisnąłem kit Kaczyńskiemu

Inspiracja

Głupotę zwyciężyłem jeszcze większą głupotą. W styczniu 2014 roku natknąłem się na absurd profesora z USA o złamaniu brzozy pięć dni przed katastrofą. Oznaczało to, iż zamachowcy musieliby przed katastrofą wiedzieć którą brzozę złamać, a piloci musieliby trafić lewym skrzydłem nad złamany wcześniej pień brzozy skryty wśród innych drzew, leżący poza ścieżką schodzenia. Musieliby trafić nad punkt o średnicy pół metra, dla odpalenia ładunków w skrzydle. To tylko niektóre z koniecznych warunków absurdalnego pomysłu.

Nie udało mi się zwrócić niczyjej uwagi na amerykański absurd (list do Sejmu pozostał bez reakcji). Zirytowany pierwszą porażką podjąłem decyzję pozyskania dowodów przestępstwa Kaczyńskiego i jego ekspertów przez podsunięcie kuszącego pomysłu dla uzyskania jakiejś propozycji współpracy i pozyskania dowodów przestępstwa od wewnątrz.

Jestem informatykiem, w przeszłości pracowałem przy naprawach radarów. Mam umysł techniczny. Byłem też dobrze przeszkolonym agentem… od polis. Wiedziałem jak profesjonalnie zabrać się do mojej ściemy stulecia. Zbadałem co kręciło sprawców, na co nie mieli pomysłów i czego nie mogli wytłumaczyć puszkami i parówkami. Wyszło, iż brakowało im pomysłu na RÓWNE odcięcie skrzydła wybuchami. Poza tym, powszechnie znaną była główna słabość Kaczyńskiego – żądza władzy…  niepohamowana… za każdą cenę… bez skrupułów. Rozpoznanie potrzeb sprawców dawało szansę na wciśnięcie kitu.

Stworzyłem fikcyjny szkic fabuły zdarzeń z pomysłem „nie do odrzucenia”. Nazwałem go Scenariuszem zamachu. Wymyśliłem użycie techniki kontrolowanych mikro wybuchów stosowanych w budownictwie do niszczenia dużych konstrukcji.

Pomysł na odcięcie skrzydła wybuchami. Cytat ze scenariusza: Urwanie skrzydła przez wybuch, musiało nastąpić w czasie przelotu nad złamaną brzozą z użyciem tzw. techniki kontrolowanej katastrofy. Technika ta znana jest powszechnie z widowiskowego niszczenia wielkich konstrukcji. Pomysł nadawał się na przynętę.

Zbadałem następstwa pomysłu. Po przyjęciu odcięcia skrzydła nad brzozą konieczne było sfałszowanie wysokości lotu. Tu-154 musiał przelecieć nad pniem złamanej wcześniej brzozy. To z kolei wymuszało sfałszowanie lotu nad wszystkimi drzewami itd.. Rozpoznanie ciągu nieuniknionych następstw jednego pomysłu prowadziło do koniecznego warunku przypisania zbrodni pilotom.

Cytat ze scenariusza: Precyzyjnego naprowadzenia samolotu nad brzozę musiała dokonać polska załoga Tu-154. Piloci zamachowcami – nieunikniona konsekwencja przygotowań i przebiegu zamachu.To była pułapka.

Podstęp tkwił we wciśnięciu podsuniętej kuszącej przynęty. Reszta była nieuniknionym samo wrobieniem się w przestępstwo. Przyjęcie przynęty zawsze musiało zakończyć się nieuniknionym warunkiem przypisania zbrodni pilotom.

Scenariusz zamachu

Zdecydowałem się na wyrafinowaną grę. Ocenzurowałem własny scenariusz. Usunąłem fragment z przypisaniem zbrodni pilotom. W efekcie scenariusz pułapka przeznaczony dla Kaczyńskiego, zawierał tylko przynętę – pomysł na  RÓWNE odcięcie skrzydła mikro wybuchami nad brzozą. Dla wiarygodności podrzuciłem kilka mniej istotnych ale specyficznych pomysłów. Użycie ich przez sprawców miało w przyszłości poświadczyć skopiowanie zmyślonych pomysłów z mojego fikcyjnego scenariusza. Zastosowałem kamuflaż. Umieściłem akapit z przybraną maską zatroskanego nawiedzonego pisowca. Wymyśliłem pomysł na motyw podsunięcia pułapki (prośba o zdjęcia satelitarne złamanej wcześniej brzozy).

Tak spreparowaną pułapkę wysłałem mailem Kaczyńskiemu. Zadbałem przy tym o dowód podsunięcia pułapki. Ze struktur partyjnych PiS-u otrzymałem potwierdzenie przesłania Scenariusza zamachu Kaczyńskiemu. Pomysł na potwierdzenie był prosty. Przesłałem maila z ocenzurowanym scenariuszem pułapką do Kaczyńskiego do kilku prominentnych pisowców. Wpisałem ich adresy mailowe tak aby nie wiedzieli wzajemnie kto dostał kopie. Liczyłem, iż kilku postąpi profesjonalnie i wyśle mi potwierdzenie. Tylko biuro Brudzińskiego to zrobiło. Asystent przekazał mojego maila do Kaczyńskiego Macierewiczowi i wysłał kopię zwrotnie do mnie. Tak zdobyłem niezbity dowód wciśnięcia kitu Kaczyńskiemu. Kopię elektroniczną maila Brudzińskiego zabezpieczyłem na kilku serwerach, w tym na zagranicznych. Poniżej fragment maila Brudzińskiego z dołączonym mailem do Kaczyńskiego:

Mój mail do Kaczyńskiego ze scenariuszem pułapką z 17 stycznia 2014 roku.

Porażka

Misja wciśnięcia ściemy stulecia Kaczyńskiemu trwała kilkanaście milisekund – kliknięcie myszką przy wysłaniu scenariusza. Był to jedyny kontakt z Kaczyńskim. Pięć lat temu nie mogłem przewiedzieć losów podstępu. Liczyłem na zaproponowanie jakiejś formy współpracy. Scenariusz miał wykazać mój potencjał na pomysły. Mijały miesiące, minął rok i jeszcze kilka miesięcy… do jesieni wyborczej 2015. Śledziłem cykliczne granie Kaczyńskiego śmiercią brata i ciągłe „gonienie króliczka”, czyli zbliżanie się do tzw. pełnej prawdy. Byłem trochę zdziwiony pewnością siebie Kaczyńskiego głoszącego niezmiennie zbrodnię jako przyczynę śmierci brata. Nie wiedziałem o pracach adaptacyjnych nad zmyślonymi pomysłami z mojego scenariusza pułapki.

Yes! Yes! Yes!

Wrzesień 2015. Eksperci Kaczyńskiego – Komitet Naukowy Konferencji Smoleńskiej opublikował na swoich stronach Internetowych 16-to stronicowy Raport. W rozdziale piątym pt. Rzeczywisty przebieg katastrofy opisali szczegółowo przebieg katastrofy z wybuchami. Było w nim żywcem przeniesiony mój pomysł przynęta z odcięciem skrzydła techniką stosowaną w budownictwie. Poniżej kopia tekstu raportu:

Sprawcy zachłysnęli się moim pomysłem kontrolowanych wybuchów. Nie mogłem wyjść ze zdumienia gdy ujrzałem dwustronicowy aneks w całości poświęcony tej technice:

Nie ulegało wątpliwości. Pewność Kaczyńskiego wynikała z zastosowania mojej ściemy stulecia do wykreowania zbrodni jako przyczyny śmierci brata. Samo przyjęcie odcięcia skrzydła nad brzozą było wystarczającą przesłanką do stwierdzenia zniesławienia pilotów. Bowiem konsekwencją przyjęcia tego pomysłu była konieczność przypisania pilotom trafienia nad pień złamanej wcześniej brzozy lewym skrzydłem.

Ten warunek i wszystkie inne nieuniknione następstwa przyjęcia przynęty były ocenzurowane. Sprawcy ich nie znali. Musieli sami je wymyślić i dokonać nieuniknionych fałszerstw. Poniżej strefa zbrodni wg raportu ekspertów Kaczyńskiego z raportu z IX-2015 roku:

Strefa zbrodni. Siedem eksplozji i bomba na końcu.

W kwietniu 2017 roku w prezentacji MON sprawcy przypisali wprost zbrodnię pilotom. Przypisali nieprawdziwie skorygowanie lotu przez pilotów po odcięciu skrzydła. Sprawcy zgodnie z moimi przewidywaniami MUSIELI wrobić pilotów w zbrodnię i zdradę. Wymagał tego ciąg następstw wynikający z wciśniętego Kaczyńskiemu kitu. Ktoś musiał zmienić kurs dla odpalenie ładunków za ulicą Kutuzowa. 

Podsumowanie

Porównanie tekstu Scenariusza pułapki z publikacjami sprawców świadczy jednoznacznie o zadziałaniu zastawionej pułapki. Zbrodnia pilotów i męczeństwo brata to draństwo stulecia, które sprowokowałem jednym absurdalnym pomysłem z mikro wybuchami. Dowody fałszerstw dostarczone przez samych sprawców skutecznie pogrążają Kaczyńskiego, który dla zaspokojenia żądzy władzy chwycił się pierwszego lepszego podsuniętego pomysłu umożliwiającego wykorzystanie głoszenia nieprawdy o sposobie śmierci własnego brata dla osiągnięcia korzyści politycznych. Dowody w aktach sprawy potwierdzają nikczemność Kaczyńskiego, ZŁO nieporównywalne z niczym znanym.

Dowody wciśnięcia kitu Kaczyńskiemu – Kategoria wpisów pt. Prowokacja
kliknij tu


  • SPOWIEDŹ
    kliknij tu
  • Tajemnica spowiedzi – kulisy zastawienia pułapki

    ROZSTRZYGNIĘCIE – dowody rozstrzygające ostatecznie spór.
    kliknij tu
  • W obronie pilotów – katastrofa z perspektywy dowódcy, czyli tajemnice czarnych skrzynek.
    kliknij tu
  • Oszukani 2019 – Wybory 2019 – kwestia oszukanego elektoratu. 
    kliknij tu
  • Wszystkie dowody i raporty w formacie PDF,
    do pobrania tu

Wszystko dostępne również z poziomu menu.