.1

DWIE TEORIE SPISKOWE O CECHACH
PRZESTĘPCZYCH WYMIERZONE
W OFIARY KATASTROFY

Można oczyścić przedwyborczą przestrzeń publiczną z źródła wzajemnej wrogości i szczucia nas przeciwko sobie. Istniej wieloźródłowy – w tym nieznany – materiał źródłowy po dwóch stronach muru, demaskujący wieloletnie kreowanie podziału. Szokują dowody pospolitych fałszerstw z jednej strony i bełkotu publicystycznego o cechach przestępczych po drugiej stronie.

Przedmiotem przestępczego hejtu
są ofiary katastrofy.

W naszym kręgu kulturowym mówienie źle o zmarłych jest co najmniej niestosowne. Uznana za normę moralno-etyczną zasada została monstrualnie pogwałcona przez sprawcę największego podziału Polaków oraz niektóre opiniotwórcze media.

Przejawem drastycznego przekroczenia norm są dowody sześciu fałszerstw w aktach prokuratury świadczące o zaplanowanej grze śmiercią ofiar katastrofy. Bulwersuje przy tym cykliczne głoszenie przez lata nieprawdy o sposobie śmierci własnego brata. Fałszerstwa sprawcy posłużyły do przypisania pilotom celowego doprowadzenia do katastrofy, czyli wykreowania zbrodni jako przyczyny śmierci brata – Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Dobrze udokumentowane działania sprawcy, noszące znamiona przestępstwa, okazały się narzędziem zaspokojenia niepohamowanej żądzy władzy i ostatecznie jej zdobycia. Podsycany sztucznie teoriami spiskowymi spór: zbrodnia czy wypadek, to jedno z głównych źródeł naszego podziału.

Zapewniam, iż dowody rozstrzygające spór są łatwe do ogarnięcia. Ich upublicznienie demaskujące fałsz teorii skipowych, może  w jakimś stopniu wpłynąć na preferencje wyborcze oszukanych wyznawców zbrodni jako przyczyny śmierci ofiar katastrofy.

Źródła materiału dowodowego.

Wątek kryminalny oparty jest na dowodach sześciu fałszerstw twórcy mitu męczeństwa brata. Dowody pozyskane zostały z ogólnie dostępnych publikacji (raportów) dwóch wykluczających się wersji katastrofy: zbrodni i wypadku. Źródłem niepodważonych dowodów są akta Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście (Sygn. akt PR 2 DS.368.2018.HL) – zgromadzone w ramach czynności zleconych przez Prokuraturę Krajową.

Źródłem dowodów wątku moralno-etycznego jest korespondencja Brudzińskiego do Macierewicza z tekstem scenariusza adresowanym do Kaczyńskiego. Zawiera pomysły wykorzystane do przypisania pilotom celowego doprowadzenia do katastrofy czyli zbrodni. Jestem jedyną osobą spoza kręgu wtajemniczonych, posiadającą tekst pt. Scenariusz zamachu.

Równie szokującą jest teoria spiskowa po stronie wersji wypadku wymierzona również w pilotów. Bulwersuje fakt, iż najnowszy tekst pochodzi z opiniotwórczego dziennika głównego nurtu z publikacji z 9 kwietnia 2019 roku.

Źródłem dowodów fałszu dwóch teorii spiskowych wymierzonych w pilotów jest nieznany powszechnie załącznik do Raportu Komisji Państwowej (Millera) pt. Profil podejścia do lądowania. Posiadam umiejętności, które pozwoliły na wyłusknie i przybliżenie z gąszcza danych Profilu, istotnych tajemnic skrytych w czarnych skrzynkach. Zebrany materiał dowodowy uzasadniał sformułowanie dwóch zawiadomień Prokuratury Krajowej.

Teorie spiskowe
a Katastrofa Smoleńska

Była na świecie katastrofa w której po utracie kontaktu z samolotem nie znaleziono żadnych szczątków. W dobie śledzenia wszystkiego przez wszystkich, mimo międzynarodowej współpracy i woli wyjaśnienia przyczyny zaginięcia samolotu, nie udało się wyjaśnić tragedii ani odnaleźć wraku. Snucie teorii spiskowych było tu uprawnione.

Była też katastrofa w której źródłem wiedzy o tragedii były fragmenty wraku wydobyte z głębin morskich. Nie trzeba być ekspertem aby zdawać sobie sprawę ze znaczenia rekonstrukcji wraku w tej katastrofie.

W katastrofie Tu-154 odtworzone zostały zapisy z wszystkich rejestratorów, łącznie z nagraniami z kabiny pilotów. Był też polski rejestrator, który został odczytany w Polsce bez ingerencji Rosjan. Utrwalona została dokumentacja zdjęciowa śladu wysokości lotu i obrotu samolotu w postaci przyciętych drzew przez Tu-154. Rola wraku w ustaleniu bezpośredniej przyczyny katastrofy Tu-154 nie ma kluczowego znaczenia. Sprowadzenie wraku, jest sprawą ważną, ale nierozstrzygającą.

Eksperci Komisji Państwowej (Millera) wraz z Polską Inspekcją Pirotechniczną zbadali miejsce katastrofy oraz szczątki i fragmenty wraku w Rosji. Mieli nieskrępowany dostęp do wszystkich miejsc i szczątków. Nie znaleźli śladów użycia materiałów wybuchowych, np. na krawędziach końcówki skrzydła, rzekomo odciętej wybuchami. W konfrontacji z innymi faktami i dowodami, Komisja wykluczyła zamach / zbrodnię jako przyczynę katastrofy.

Brak śladów materiałów wybuchowych na tysiącach szczątków i fragmentach samolotu jest faktem. Odkrywanie trumien w tych okolicznościach nie mogło dostarczyć dowodu na wybuchy. Ślady wybuchów nie mogły pojawić się tylko na ciałach ofiar omijając szczątki samolotu.

W katastrofie Tu-154 snucie teorii spiskowych jest nieuprawnione, zwłaszcza przez ekspertów lub publicystów opisujących katastrofę. Powszechnie dostępne publikacje teorii spiskowych po dwóch stronach muru smoleńskiego są przejawem złej woli lub ignorancji. Noszą znamiona działań o cechach przestępczych.

Zrozumieć bezpośrednią
przyczynę katastrofy Tu-154.

Dowody wykluczające teorie spiskowe obejmują zdarzenia z ostatnich 24 sekund lotu, tj. od osiągnięcia pierwszy raz pułapu bezpiecznych 100 metrów nad linią poziomu pasa lotniska. Wiedza o tych zdarzeniach pozwala zrozumieć bezpośrednią przyczynę katastrofy oraz poznać ważne przyczyny pośrednie wyjaśniające jak doszło do znalezienia się Tu-154 tuż nad ziemią (najniżej 3,2 metry), wbrew woli dowódcy i załogi.

Przyczyną bezpośrednią jest zdarzenie po którym piloci stracili kontrolę nad samolotem. Wg ustaleń Komisji Państwowej (Millera) zdarzeniem tym była utrata końcówki lewego skrzydła (6 metrów). Katastrofa po tym zdarzeniu stała się nieunikniona. Skutkiem zdarzenia był krótki niekontrolowany lot z obrotem „na plecy”. Trwał pięć sekund.

Cytat z Raportu: „Powstałe, na skutek utraty końcówki lewego skrzydła, niezrównoważenie siły nośnej nie było możliwe do skorygowania wychyleniem lotki prawego skrzydła. Zapoczątkowało to obrót samolotu”. Poniżej przygotowałem krótki film ilustrujący skutek utraty końcówki lewego skrzydła:

Dlaczego stutonowy samolot unosi się w powietrzu a bez części skrzydła obraca się.

Nie potrzeba wraku ani odkrywania trumien!

Dowodem rozpoczęcia obrotu po odcięciu końcówki skrzydła jest jeden zrozumiały dla laika fakt: Złamane drzewa przy ulicy Gubenko. Rosną za złamaną brzozą w odległości odpowiadającej długości samolotu. Oznacza to, iż gdy uniesiona kabina wznoszącego się samolotu, lecącego z szybkością 280 km/godz., była przy ulicy Gubenko na wysokości ~9 metrów, tył samolotu był przy pniu złamanej brzozy na wysokości ~6 metrów. W pół sekundy po odcięciu skrzydła przez zderzenie z brzozą, samolot miał już przechył 16 stopni. 

Złamane drzewa przy ulicy Gubenko. Początek obrotu.
Dowód fałszerstwa – kadr z filmu MON. Wersja spiskowej teorii zbrodni – odcięcie skrzydła kilkadziesiąt metrów nad brzozą i przelot bez obrotu wysoko nad ulicą Gubenko.

Drzewa przy ulicy Gubenko potwierdzają bezpośrednią przyczynę katastrofy w wersji Komisji Państwowej, oraz wykluczają doktrynę zbrodni Kaczyńskiego. Szczegóły fałszerstw w drugiej części pt. Spowiedź.

Okoliczności wydania komendy odejścia na drugi krąg.

Jeden zrozumiały dla laika dowód ukryty w gąszczu danych z czarnych skrzynek, wskazuje okoliczności wydania komendy odejścia na drugi krąg. W tej samej 15 sekundzie przed katastrofą, w której nawigator podał wysokość 100 (metrów), dowódca wydał komendę odejścia:

Czerwone stopki pod głosami (w prostokątach) oznaczają momenty zarejestrowanych głosów.

Dowódca wydał komendę odejścia na bezpiecznych 100 metrach, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami z załogą i z kontrolerami z wieży. Dowódca i załoga wykazali wolę odejścia na drugi krąg zgodnie z procedurą lotu we mgle. NIE ULEGLI niczyjej presji zejścia poniżej wymaganych minimów. Nie podjęli za wszelką cenę próby lądowania we mgle! Świadczy o tym wszystkim jeden komunikat nawigatora: 100 (metrów).

Trzy przykłady bełkotu spiskowego
w tle z rozmową satelitarną braci.

Przykład 1.  Portal o wielomilionowej oglądalności z tekstem wymierzonym w dowódcę. Sugeruje poddanie się presji, cytat:

„(…) znajdujący się na pokładzie politycy nie pozwolili pilotowi wykonywać swoich obowiązków (…) w samolocie to pilot decyduje o tym, gdzie i kiedy może posadzić maszynę na ziemi. Ta decyzja została narzucona z góry przez Lecha Kaczyńskiego i gen. Błasika.

Przykład 2. Kolejny przykład bełkotu wymierzonego w dowódcę w kontekście rozmowy satelitarnej braci.

Przykład 3. Opiniotwórczy dziennik głównego nurtu. Tekst jego ikon z 9 kwietnia 2019 roku pt. Tak doszło do tragedii. Dla uniknięcia posądzenia o wyrwanie cytatu z kontekstu, przytaczam dwa znamienne podtytuły artykułu „Samolot zszedł za nisko” i „Presja na załogę„. Teoria spiskowa wymierzona w pilotów doprecyzowana została w jednym zdaniu, cytat:

Generał nie protestował, gdy łamali procedury, np. schodząc poniżej wymaganych minimów widoczności.”  

Trzy fałszerstwa w jednym zdaniu! Załoga nie zeszła za nisko i nie uległa niczyjej presji. Generał nie miał powodów do protestowania – wiedział to samo co załoga. Nie było podjęcia próby lądowania za wszelką cenę we mgle. Nawet gdyby była taka wola braci, to i tak dowódca siedzący za sterami musiałby ją fizycznie wykonać. Dane z czarnych skrzynek wykluczają takie działania.

Gazeta była informowana od lat o prawdziwych okolicznościach wydania komendy odejścia. Mimo to świadomie wprowadzała w błąd i szczuła opinię publiczną fałszywą teorią wymierzoną w pilotów. Dziennikarze mieli wiedzę iż, piloci nie byli zabójcami ani samobójcami, mimo to przypisali pilotom celowe doprowadzenie do katastrofy. Popełnili czyn karalny taki sam jak Kaczyński.

Źródło manipulacji – kumulacja
błędu pilotów i okrutnego losu.

Uderzenie Tu-154 w ziemię wskazywało od początku, iż piloci zeszli za nisko.  U wielu mniemanie takie pozostało do dzisiaj. W połączeniu z nieujawnioną treścią rozmowy satelitarnej braci, zrodziło teorię spiskową o poddaniu się pilotów presji i podjęcia próby lądowania za wszelką cenę we mgle. Opublikowany Raport Komisji Państwowej (Millera) wyklucza złamanie procedur i wywarcie presji na pilotów przez kogokolwiek.

Piloci popełnili błędy lecz nie byli zabójcami ani samobójcami! 

Paradoksalnie, wg czarnych skrzynek samolot był na dwóch wysokościach jednocześnie.

Po roku po katastrofie Komisja Państwowa opublikowała Raport z zapisami danych z rejestratorów.  Wynika z nich, iż z perspektywy załogi i lotu we mgle, samolot po komendzie odejścia był na bezpiecznych 90 metrach (odległość od terenu wg prawidłowych wskazań przyrządu. Piloci nie mieli świadomości błędnej INTERPRETACJI tych wskazań.

Samolot był też jednocześnie na drugiej ważnej wysokości 30 metrów nad poziomem linii pasa lotniska. We mgle piloci nie mieli świadomości błędnej oceny pozycji samolotu. Doszło do kumulacji błędu pilotów (używanie niewłaściwego, ale dobrze działającego przyrządu)  i okrutnego losu – niefortunnie ukształtowanego terenu.

Stereotypy tkwiące u wielu z okresu sprzed publikacji Raportu Millera, nieskorygowane o dane z czarnych skrzynek oraz ignorancja połączona ze złą wolą, stanowią źródło przestępczego bełkotu mediów wymierzonego w ofiary katastrofy.

Podsumowanie

Dwa zrozumiałe dla każdego dowody: przycięte drzewa przy ulicy Gubenko i komunikat nawigatora 100 metrów – wykluczają dwie spiskowe teorie wymierzone w pilotów. Bezpośrednia przyczyna katastrofy: odcięcie końcówki skrzydła przez zderzenie z brzozą i utrata kontroli nad samolotem po utracie końcówki skrzydła wraz z obrotem „na plecy”, jest zrozumiałą bezpośrednią przyczyną katastrofy. Z kolei nieuświadomiony błąd pilotów skumulowany z nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności doprowadziły do znalezienia się samolotu tuż nad ziemią wbrew woli załogi.

Można usunąć raz na zawsze źródła naszego podziału. Warunkiem jest upublicznienie wiedzy o nieznanych faktach i dowodach skrytych w Profilu podejścia do lądowania z danymi z czarnych skrzynek oraz dowodów dwóch teorii spiskowych, źródła wzajemnej wrogości i nieuzasadnionej nienawiści. W kontekście wyborów zatajenie twardych dowodów przestępstw przed opinią publiczną, nosić będzie znamiona sabotażu wyborczego.


  • W drugiej części dowody i okoliczności fałszu wykreowania teoria spiskowej Kaczyńskiego, widzianej  z jego perspektywy pt. Spowiedź.
    Kliknij tu.
  • W trzeciej części pt. W obronie pilotów dowody fałszu teorii spiskowej po stronie wypadku.
    Kliknij tu.
  • Wszystkie dowody i raporty w formacie PDF,
    do pobrania tu. Wszystkie części dostępne również z poziomu menu.