4. Odrażające zło

Kulisy zbrodni.
To brat zrobił bratu!

Dowody sześciu fałszerstw wątku kryminalnego to cząstka nikczemności sprawcy winnego zbezczeszczenia pamięć własnego brata. Głębię odrażającego draństwa ujawniają nieznane dowody skrajnie niemoralnych czynów i zachowań, które wykluczają ich sprawcę z przestrzeni publicznej.

Źródłem dowodów zrzucających maskę umęczonego traumą cierpiętnika, jest nieznana korespondencja Brudzińskiego do Macierewicza. Kaczyńskiego obciąża zawarty w niej, adresowany do niego, tekst z fikcyjnym Scenariuszem zamachu. Kaczyński był pierwszą osobą, która pozyskała zmyślone pomysły wykorzystane skwapliwie do sfałszowania przebiegu katastrofy i przypisania pilotom zbrodni jako przyczyny śmierci brata. Stworzony w ten sposób mit męczeństwa brata posłużył do zaplanowanej gry śmiercią najbliższej osoby dla zaspokojenia niepohamowanej żądzy władzy. Dowody z korespondencji partyjnej PiS-u potwierdzają nieprawdopodobnie nikczemne zachowania sprawcy.

Zaczęło się od problemu z
RÓWNYM odcięciem skrzydła.

Do końca 2013 roku na etapie eksperymentów z puszkami i parówkami, eksperci Kaczyńskiego nie mieli pomysłu na wytłumaczenie RÓWNEGO odcięcia skrzydła wybuchem i wykluczenia tym samym zderzenia z brzozą. 

Ilustracja 1. Dowód nr 16 w aktach prokuratury. RÓWNO odcięte skrzydło Tu-154 przy zderzeniu z szybkością 280 km/godz..

Nowe źródło dowodów
– Scenariusz zamachu.
Niedorzeczny pomysł
i pierwsze fałszerstwo.

Mimo, iż jest nieprawdopodobnym RÓWNE odcięcie skrzydła wybuchem w sposób jak przy zderzeniu z przeszkodą, to w styczniu 2014 roku pojawił się zmyślony absurdalny sposób dokonania czegoś takiego. W nieznanym tekście pojawił się pomysł na odcięcie skrzydła wybuchami, cytat: „Urwanie skrzydła przez wybuch, musiało nastąpić w czasie przelotu nad złamaną brzozą z użyciem tzw. techniki kontrolowanej katastrofy. Technika ta znana jest powszechnie z widowiskowego niszczenia wielkich konstrukcji.” Jest nieprawdopodobne aby tak absurdalny pomysł mógł wzbudzić zainteresowanie, nie mówiąc o jego zastosowaniu. Stał się jednak podstawą sfałszowania przebiegu katastrofy.

Dowodem zastosowania pomysłu do teorii zbrodni z wybuchami oraz dowodem pierwszego fałszerstwa, jest fragment z rozdziału 5 pt. RZECZYWISTY PRZEBIEG KATASTROFY z raportu Komitetu Naukowego Konferencji Smoleńskiej.

Ilustracja 2. Pierwsze fałszerstwo. Skan tekstu z raportu Naukowców Smoleńskich (IX- 2015). Dowód potwierdza skopiowanie zmyślonego pomysłu techniki stosowanej w budownictwie.

Pomysł okazał się propozycją nie do odrzucenia. Umożliwiał sprawcy pozbycie się niewygodnego zderzenia z brzozą. Nadawał się „pięknie” do wytłumaczenia niewymagającym wyznawcom zbrodni, RÓWNEGO odcięcia skrzydła wybuchami. Był spójny z głównym ich argumentem – stereotypem o tzw. pancernej brzozie, która rzekomo nie mogła odciąć skrzydła.

Kaczyński był pierwszym adresatem
Scenariusza zamachu.

Dowodem potwierdzającym pozyskanie 17 stycznia 2014 roku tekstu Scenariusza zamachu przez podejrzanego Jarosława Kaczyńskiego, jest korespondencja partyjna PiS-u:

Ilustracja 3. Korespondencja partyjna PiS-u. Z biura Brudzińskiego do Macierewicza (fragment 1). Do korespondencji dołączony był mail adresowany do Kaczyńskiego (fragment 2), z załączonym tekstem fikcyjnego Scenariusza zamachu (fragment 3). Dowód zabezpieczony został na zagranicznych serwerach. Oryginał elektroniczny, dostępny jest na życzenie.
Ilustracja 4. Dowód nr 17 w aktach prokuratury. Przyjęcie odcięcia skrzydła nad brzozą opisane w raporcie z 2015 roku, potwierdzone zostało jako oficjalny przebieg zbrodni w filmowej prezentacji MON (kwiecień 2017).

Nieuchronne następstwa przyjęcia pomysłu.

Przyjęcie odcięcia skrzydła wysoko nad brzozą oraz małe odległości między przyciętymi drzewami, wymusiły sfałszowanie toru lotu nad wszystkimi drzewami (samolot nie mógł skokowo zmieniać wysokości). To z kolei wymusiło przypisanie stref szczątków po zderzeniach – eksplozjom. Tak powstała strefa zbrodni (6 sekund) wpisana w rzeczywisty tor lotu. W wersji zbrodni ktoś musiał precyzyjnie trafić najpierw nad złamany przed katastrofą pień brzozy, skryty wśród innych drzew poza ścieżką schodzenia. Następnie musiał trafić nad wszystkie strefy odpalenia ładunków, zwłaszcza czterech za ulicą Kutuzowa.

Ilustracja 5. Dowód nr 3 z akt prokuratury. Strefa zbrodni wg ekspertów Kaczyńskiego z 7 eksplozjami i konieczną zmianą kursu w lewo.

Skutek fałszerstw –
nieuchronny warunek:
Misja samobójcza.

Tekst Scenariusza pozyskanego przez Kaczyńskiego przewidywał nieuchronne przypisanie pilotom misji samobójczej, cytat: „Precyzyjnego naprowadzenia samolotu nad brzozę musiała dokonać polska załoga Tu-154. Piloci zamachowcami – nieunikniona konsekwencja przygotowań i przebiegu zamachu.” Nie można bezkarnie dokonać fałszerstw i uniknąć ich następstw. Kaczyński z ekspertami zapędzili się z fałszerstwami w sytuację, w której musieli kogoś wrobić w zbrodnię.

Padło w sposób przewidziany i jedynie możliwy – na dowódcę Tu-154. Kaczyński i jego eksperci musieli w tym celu sfałszować eksperyment. Przypisali w nim kontrolę i skorygowanie lotu po odcięciu skrzydła pilotom. Musieli w taki sposób zamknąć spójnie ciąg wcześniejszych nieuchronnych fałszerstw.

Wg wersji zbrodni, sprawca i jego eksperci przypisali nieprawdziwie dowódcy skorygowanie lotu po odcięciu skrzydła. Dowódca musiał zmienić kurs na oddalający od lotniska nad miejsca detonacji czterech ładunków za ulicą Kutuzowa oraz zdetonowania bomby na końcu.

Załoga i pasażerowie, w odwróconym Tu-154 mieli świadomość tragicznego końca. Od ulicy Kutuzowa pozostało mniej niż 2 sekundy życia. Sprawcy winni zbezczeszczania pamięci pilotów, kpiąc sobie z tragedii tej chwili, przypisali pilotom nikczemnie jeszcze zadanie trafienia w cztery miejsca kontrolowanych eksplozji za ulicą Kutuzowa.

Zrozumienie przypisania zbrodni pilotom ułatwia zabieg nałożenia strefy zbrodni na rzeczywisty tor lotu. Przy tym zabiegu widać lot prostym kursem w kierunku lotniska. Niekontrolowanemu skręceniu Tu-154 w lewo po odcięciu skrzydła, sprawcy przypisali skorygowanie toru lotu przez pilotów i rzekomą zmianę kursu na oddalający od lotniska. Musieli wrobić pilotów w zbrodnię dla wykazania trafienia w miejsca eksplozji za ulicą Kutuzowa. Tak sfałszowali wypadek na zbrodnię.

Ilustracja 5. Dowód nr 9 z akt prokuratury. Wyjątkowy zabieg nałożenia dwóch wersji na siebie. Wcześniej nikt tego nie dokonał. Dowód ilustruje przypisanie zbrodni pilotom i publiczne rozpowszechnianie fałszu przez sprawcę.

Pozorowana trauma

Dowody z kilku źródeł potwierdzają głoszenie przez sprawcę nieprawdy o sposobie śmierci własnego brata oraz przypisanie pilotom zbrodni. Jego działania noszą znamiona przestępstwa. Nie są wynikiem obsesji, traumy czy innej formy psychologicznych trudności. Były realizowane z zimnym wyrachowaniem z niskich pobudek dla osiągnięcia zaplanowanego celu – zdobycia władzy za wszelką cenę, nawet za cenę zbezczeszczenia pamięci ofiar katastrofy – własnego brata i pilotów.

Knucie zbrodni jako przyczyny śmierci brata, z jednoczesnym cyklicznym przez lata epatowaniem przeżywania traumy, odsłaniają ostatnią nikczemną maskę – umęczonego traumą cierpiętnika. Zachodzą przesłanki wskazujące na pozorowanie traumy dla wykorzystania jej do gry śmiercią brata i ofiar katastrofy. Nikczemność ujawnionych czynów zbezczeszczania ofiar katastrofy, dyskwalifikuje sprawcę z przestrzeni publicznej i wymaga powszechnego napiętnowania.

Kilka źródeł spójnych dowodów winy sprawcy, uprawnia do przyjęcia konwencji SPOWIEDZI dla filmu demaskującego fałszerstwa widzianych z jego perspektywy.

Film przedstawia fałszerstwa z perspektywy sprawcy winnego zniesławienia własnego brata. Fałszerstwa posłużyły do szerzenia nieprawdy o sposobie śmierci Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

Ofiary katastrofy zginęły tragicznie
w katastrofie lotniczej.
Nie poległy zamordowane przez pilotów.

Ryszard Lendas

Lipiec 2019


Ostatnia część:

W obronie pilotów. Dowody fałszu teorii spiskowej po stronie wersji wypadku,
kliknij tu.

Wszystkie dowody i raporty w formacie PDF,
do pobrania tu.

Wszystkie części dostępne również z poziomu menu.