7. Jak prokuratura ochroniła Kaczyńskiego

Nieprawdziwe przypisanie zbrodni pilotom jako przyczyny katastrofy i publiczne rozpowszechnianie nieprawy o sposobie śmierci Prezydenta RP jest postępowaniem poniżającym ofiary katastrofy w oczach opinii publicznej. Czyn ten wypełnia znamiona przestępstwa opisanego w Kodeksie Karnym.

Art. 212 KK. Zniesławienie § 1 Kto pomawia inną osobę, grupę osób (…) o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej (…) podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności (…).

W lutym 2018 roku zawiadomiłem Prokuraturę Krajową o podejrzeniu możliwości popełnienia przestępstwa zniesławienia pilotów tupolewa, cytat: Przedmiot: Przestępstwo zniesławienia poprzez przypisanie załodze tupolewa celowego doprowadzenia do katastrofy.”

Prokuratura potwierdziła czynności procesowe wobec podejrzanego Jarosława Kaczyńskiego, cytat:  „Przesłuchany w charakterze świadka Ryszard Lendas na okoliczność złożonego zawiadomienia w trakcie przesłuchania potwierdził informacje zawarte w przesłanym do Prokuratury Krajowej w Warszawie zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. (…) Świadek przekazał szereg dokumentów potwierdzających swoje twierdzenia.”

Prokurator Hanna Lewinson, potwierdziła, iż od początku chodziło o ZNIESŁAWIENIE, cytat z decyzji: „Zawiadamiający podniósł, iż publiczne i świadome rozpowszechnianie nieprawdy o możliwości skorygowania lotu przez pilotów, wyczerpuje znamiona przestępstwa zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania, poprzez przypisanie pilotom oficerom Sil Powietrznych RP – ofiarom katastrofy, czynu zdrady I zbrodni.”

W tym samym akapicie prokurator otwartym tekstem dopuściła się poświadczenia nieprawdy zmieniając w sprzeczności z samą sobą, zgłoszenie zniesławienia na bliźniaczy czyn znieważenia, cytat: „… wpłynęło zawiadomienie Ryszarda Lendas o możliwości popełnienia przestępstwa znieważenia załogi samolotu TU- 154.” 

Zmiana kwalifikacji czynu poprzez poświadczenie nieprawdy było konieczną manipulacją działania na korzyść podejrzanego sprawcy. Poświadczenie nieprawdy uchroniło podejrzanego Jarosława Kaczyńskiego od nieuniknionego przesłuchania w sprawie sfałszowania sposobu śmierci brata. Ewidentna manipulacja w konsekwencji uczyniła podejrzanego bezkarnym.

Istotą manipulacji był fakt, iż przestępstwa znieważenia nie można stosować do osób nieżyjących.  Art. 216 KK Znieważenie § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega… Zastosowanie znieważenia do odmowy wszczęcia czynności wobec podejrzanego Jarosława Kaczyńskiego, nie można zastosować ponieważ podmiotem są osoby nieżyjące, to istota matactwa i manipulacji prokuratury.

Poniżej efekt zastosowania poświadczenia nieprawdy przez prokurator Hannę Lewinson. Konkluzja postanowienia, cytat: „…opisany czyn nie wypełnia znamion przestępstwa z art 216 § 2 k.k. albowiem jak wskazano powyżej znieważyć można tylko osobę żyjącą, a podmiotem wskazanym przez zawiadamiającego była załoga samolotu TU-154, która to zginęła w katastrofie lotniczej w kwietniu 2010 roku.”

Dla przypomnienia, od początku chodziło o czyn zniesławienia, co potwierdziła otwarcie prokurator w uzasadnieniu zmanipulowanej przez siebie decyzji, ukierunkowanej na osiągnięcie korzyść podejrzanego i czyniącej podejrzanego Jarosława Kaczyńskiego bezkarnym.

Decyzja prokuratury oznacza, iż, można bezkarnie przypisać nieprawdziwie zbrodnię pilotom, ofiarom katastrofy oraz bezkarnie zbezcześcić pamięć Prezydenta RP, fałszując sposób jego śmierci.


Odmowę otrzymałem akurat w dniu wejścia w życie Ustawy o Sądzie Najwyższym (3.07.2018). W nowych okolicznościach musiałem podjąć decyzję rezygnacji z prawa do zażalenia do Sądu na postanowienie prokuratury. Przy nieskrywanej jawnej manipulacji prokuratury, składając zażalenie wystawiłbym się na kroki odwetowe. Bez problemu ze świadka otrzymałbym status podejrzanego. Nowy kierunkowy prokurator nękałby mnie uciążliwymi i kosztownymi przesłuchaniami. Łatwo zbudowałby sobie opłacalną wdzięczność zbudowaną na lojalnej przysłudze nietykalnemu sprawcy przestępstwa.

Innym powodem przechylającym szalę mojej decyzji była okoliczność, iż za mną, czyli za sprawą doprowadzenia do czynności procesowych z nietykalnym w tle sprawcą, stojącym ponad prawem bez żadnego trybu, nie stoi nikt (zero mediów, zero polityków). Snąłbym sam bez środków i poparcia przeciwko ponurej machinie kolesiostwa partyjnego w zrujnowanym sądownictwie i prokuraturze, przy braku elementarnej praworządności. Zjedliby mnie niechybnie.

W tym miejscu, publicznie dziękuję Panu Andrzejowi Milczanowskiemu za skuteczne powstrzymanie mnie od złożenia zażalenia na decyzję prokurator Hanny Lewinson. Kłopoty i kary nałożone na pokrzywdzonego z Austrii w sprawie „Srebrnych wież” potwierdzają słuszność mojej decyzji.

Decyzja prokurator Hanny Lewinson: do pobrania tu.

Ocena faktów i dowodów sporządzona przy współpracy z prokuratorem  dla Prokuratury Krajowej z marca 2017 roku: do pobrania tu.

Komentarze do Raportu na 10 rocznicę można umieszczać na specjalnej stronie na Facebooku w tym miejscu.

Na początek blogu kliknij tu lub poniżej wybierz poprzedni lub następny wpis.