Zawiadomienie prokuratury

Witryna przystosowana do smartfonów.

Dowody przestępczego
bełkotu Gazety Wyborczej

Zrozumiały dla laika dowód. Poniżej dwa głosy z kabiny pilotów nagrane w piętnastej sekundzie przed katastrofą. Dowódca wydał komendę odejścia, cytat: „Odchodzimy na drugie (zajście?) w tej samej sekundzie co nawigator podał komunikat o wysokości, cytat: „100” (metrów).

Rys. 1. Działanie pilotów zgodne z procedurą potwierdzają nagrane rozmowy.

Załoga zgodnie wykazała wolę, przerwania podchodzenia do lądowania i odejścia na drugi krąg dla podjęcia drugiej próby lądowania. Decyzja podjęta została zgodnie z procedurą lotu we mgle, na bezpiecznej wysokości 100 metrów. Dowódca wcześniej uzgodnił decyzję z załogą i kontrolerami z wieży. Twardy dowód, który broni się sam, świadczy ponad wszelką wątpliwość, iż piloci nie zeszli za nisko, nie złamali procedury i nie ulegli presji lądowania we mgle za wszelką cenę, a generał Błasik nie protestował ponieważ nie było powodu.

W dodatku do Gazety Wyborczej pt. Kłamstwo smoleńskie (9.04.2019) Agnieszki Kublik w tekście pt. Tak doszło do tragedii wprowadziła w błąd opinię publiczną twierdząc fałszywie, cytat: „Generał nie protestował, gdy łamali procedury, np. schodząc poniżej wymaganych minimów widoczności.” Dopuściła się trzech fałszerstw w jednym zdaniu.

Pełny tekst pt. Dowody przestępczego bełkotu, czyli jak GW oszukała opinię publiczną, w formacie PDF,  do pobrania tu.

Zawiadomienie prokuratury

Filmowe wprowadzenie

Podejrzani sprawcy: Jarosław Kurski, Agnieszka Kublik, dziennikarze GW

Pełny tekst zawiadomienia Prokuratury do pobrania tu.

Wątek krycia przez GW fałszerstw Kaczyńskiego

Nałożenie tabu na dowody przestępstwa Kaczyńskiego i jego ekspertów poruszone w filmowym wprowadzeniu, demaskuje dzianie z zamiarem ukrywania dowodów przestępstwa oraz wprowadzenia opinii publicznej w błąd. Nierzetelność GW wynikająca z tekstu Agnieszki Kublik świadczy o działaniu w złych zamiarach. Brakowało wcześniej tak oczywistego dowodu motywu blokady fałszerstw Kaczyńskiego, jakim okazał się tekst Agnieszki Kublik. Kryjąc Kaczyńskiego GW chroniła swój fałsz wymierzony w pilotów.

GW nie mogła ujawnić dowodów fałszerstw Kaczyńskiego, skoro sama umoczona była w swoje identyczne fałszerstwo. Czyny Kaczyńskiego i GW dotyczą działań pilotów w ostatnich 24 sekundach lotu. Jakakolwiek próba ujawnienia sprawy Kaczyńskiego musiałaby zakończyć się w sposób nieunikniony zdemaskowaniem swojego fałszerstwa wymierzonego w pilotów. Groziłoby zdemaskowaniem wprowadzenia w błąd opinii publicznej.

Dwa dowody fałszu GW i Kaczyńskiego.

Wątek sabotażu wyborczego GW.
Może zadecydować przysłowiowy włos.

Dobrze byłoby przeprowadzić wybory 2019 w otoczeniu wyczyszczonego pola z źródła głównego podziału Polaków i wzajemnej wrogości, czyli mistyfikacji Kaczyńskiego, sprawcy przypisania pilotom zbrodni jako przyczyny śmierci brata.

Paliwem do zmian preferencji wyborczych byłyby upublicznione przez opiniotwórcze podmioty dowodów rozpowszechniania nieprawdy o sposobie śmierci własnego brata dla zaspokojenia niepohamowanej żądzy władzy.  Ujawnienie dowodów nikczemnych fałszerstw, mogłoby spowodować transfer głosów na korzyść sił prodemokratycznych. Przy możliwym braku faworyta, taki transfer mógłby okazać się głosami na wagę złota.

Grupa oszukanych wyznawców pseudo religii, czyli teorii spiskowej zbrodni pilotów to grupa około 2-3 milionów. Nie wszyscy oszukani zmienią preferencje, ale jakaś część może odwrócić się od PiS-u z powodu ujawnienia sześciu fałszerstw Kaczyńskiego i jego ekspertów. Mogłoby to uszczuplić części elektoratu PiS-u.

Znamiona sabotażu

GW rozłożyła parasol ochronny nad dowodami fałszerstw Kaczyńskiego. Skupiłem się na GW, ponieważ ufałem im najbardziej. Tekst Agnieszki Kubik zdemaskował niechlubną postawę GW. Przypieczętował ją redaktor GW Piotr Stasiński. Upokorzył własnych dziennikarzy. Przyznał nieskuteczność ich działań swoim wyznaniem o hektarach bełkotu smoleńskiego, które nic nie zmieniły: Podział Polaków w sprawie przyczyny katastrofy jak trwał tak trwa. Pobrzmiewa jeszcze raz po raz wycie po dwóch stronach muru smoleńskiego o niemożność wyjaśnienia przyczyny katastrofy. Tymczasem dowody w aktach prokuratury, rozstrzygające ostatecznie spór – zamach czy wypadek, nie mogą się przebić.

GW nie ujawnia dowodów fałszerstw Kaczyńskiego wymierzonych w pilotów, ponieważ sama umoczona jest w identyczny proceder przestępczy. Kryjąc Kaczyńskiego chroni siebie. Bezkarność Kaczyńskiego triumfuje dzięki blokowaniu dowodów winy Kaczyńskiego przez GW.

Ujawniając dowody działań GW, noszących znamiona przestępstwa, mam świadomość skutków tego kroku, zwłaszcza w kontekście apelu Człowieka Roku do dziennikarzy opiniotwórczego dziennika i oczekiwanej roli GW w łagodzeniu sporu publicznego i debaty politycznej. W okolicznościach agresywnej kampanii wyborczej, dowody nierzetelności GW mogą zostać skwapliwie wykorzystane. Nie bardzo widzę zrozumienie tych skutków przez kierownictwo GW. Ostatni impertynencki wybryk dziennikarki, nie wróży poważnej refleksji kierownictwa GW.

Ryszard Lendas

16.05.2019


Wszystko co chroniła od lat Gazeta Wyborcza i jej dziennikarze, czyli gruntowna i rzetelna ocena faktów i dowodów oraz kulisy sześciu fałszerstw Kaczyńskiego, opisane są w pięciu częściach cyklu SZEŚĆ FAŁSZERSTW JAROSŁAWA K.

  • SPOWIEDŹ – fałszerstwa z perspektywy sprawcy,
    kliknij tu.
  • KUP PAN ZAMACH – kulisy nieznanego epizodu,
    kliknij tu.
  • SCENARIUSZ ZAMACHU – Konstrukcja wyrafinowanej pułapki
    kliknij tu.
  • ROZSTRZYGNIĘCIE – dowody rozstrzygające spór: zamach czy wypadek.
    Kliknij tu
  • W OBRONIE PILOTÓWkatastrofa z perspektywy pilotów, czyli tajemnice czarnych skrzynek.
    kliknij tu
  • Wszystkie dowody i raporty w formacie PDF,
    do pobrania tu

    Wszystkie części dostępne również z poziomu menu.